Seks w czasie, kiedy panuje pandemia koronawirusa – czy jest dla nas bezpieczny?

Przebywając na przymusowo zarządzonych urlopach, pracując w sposób zdalny, unikając większych skupisk ludzi i imprez masowych – zyskujemy znacznie więcej czasu dla swoich partnerów. Kiedy stajemy przed wyborem – namiętnie się wykłócać albo poświęcać tenże czas na aktywność seksualną, znacznie częściej wybieramy tę drugą opcję. Czy jednakże seks w czasach, kiedy panuje koronawirus jest w pełni bezpieczny? A może lepszym rozwiązaniem będzie przeniesienie się na czas pandemii do osobnych sypialni?

Wirus, który przenosi się drogą płciową?

Na samym początku warto przytoczyć kilka istotnych faktów. Koronawirus, czyli Covid-19 nie przeniesie się taką samą drogą, co HPV czy też HIV. Dotychczas przeprowadzone badania nie pokazały jego obecności ani w naturalnej wydzielinie z pochwy, ani też w spermie. Musimy jednakże przyznać, iż raczej ciężko byłoby kontynuować swoje życie seksualne w dobie pandemii, w ogóle doprowadzając do wyeliminowania dotyku czy kontaktów ze śliną partnerów.

Koronawirusy przenoszą się drogą kropelkową, ale również na powierzchniach czy też na rękach. Oznacza to, że już samo przebywanie w odległościach mniejszych aniżeli jeden metr od osób zarażonych to duże ryzyko. Nawet jeżeli osoba chora nie ma żadnych symptomów, wirus ten może przenosić się w czasie pocałunków, czy nawet podczas mówienia.

Właśnie z uwagi na to w obecnych czasach w naszym kraju wprowadzony został obowiązek zakładania maseczek w pomieszczeniach takich, jak chociażby przychodnie czy też sklepy, a także w wybranych przestrzeniach otwartych. Musimy również między innymi przeprowadzać dezynfekcję rąk, zanim wejdziemy do restauracji czy też do sklepu.

Czy w takim przypadku musimy zrezygnować w ogóle z aktywności seksualnej?

Na początku pandemii wiele osób miało nadzieję, iż będzie ona trwała do kilku tygodni maksymalnie. Minęło jednakże znacznie więcej czasu, a niebezpieczny dla ludzi wirus ciągle szaleje na całym świecie. Czy musielibyśmy rezygnować z seksu na aż tak długi czas? Trzeba z pewnością przyznać, iż nie miałoby to zbyt pozytywnego rezultatu odnośnie naszego samopoczucia, jak i stanów emocjonalnych. Ponadto, przebywając w jednym pomieszczeniu z najbliższymi osobami, i tak narażamy się w pewnym stopniu na zarażenie. Nie warto zatem rezygnować z aktywności seksualnej, a wręcz przeciwnie.

W dobie trwającej epidemii lepiej jednakże zrezygnować z nazbyt intensywnego seksualnego życia. Przypadkowy seks niesie ze sobą jeszcze większe ryzyko. Tak naprawdę zbliżenia z osobą, której zbytnio nie znamy, może dać rezultat w postaci koronawirusa, ale również inne choroby przenoszone drogą płciową.

Seks chroni nasze zdrowie psychiczne

W czasach, kiedy światowa sytuacja wzbudza niepokój i lęk o naszą przyszłość, udane seksualna aktywność ma duże znaczenie. Seks pomaga w redukowaniu stresu, pozwala także poradzić sobie z emocjonalnym napięciem, jak również zbliża do siebie pary, dzięki temu mogą łatwiej radzić sobie z codziennymi wyzwaniami. Ponadto ma wpływ na zwiększenie odporności. Zbyt długa abstynencja natomiast zwiększa zdecydowanie frustrację, rodzi zachowania agresywne, a kiedy pragniemy wrócić do sfery życia intymnego – może powodować nawet i zaburzenia erekcji.

W dobie epidemii koronawirusa kochajmy się jak najczęściej, niemniej jednak róbmy to także odpowiedzialnie. Zamiast panikowania, lepiej będzie wdrożyć kilka istotnych zasad zachowania bezpieczeństwa – unikajmy zbyt dużych ludzkich skupisk, zasłaniajmy nos i usta, zadbajmy również o zachowanie odpowiedniej higieny.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *